POP-BREWIARZ CZYLI MODLITWA W BIEGU.  WIĘCEJ TUTAJ

Panie, Ty jesteś światłem i życiem,
ale jak iść do Ciebie, kiedy się jest na dnie?
Oni są ciągle tutaj, ci wykluczeni, pół martwi,
ci, których droga jest bez jutrzenki.
Chcesz, żeby się podnieśli, ruszyli, odsłonili twarze,
ale jak i dla kogo, chcesz, żeby to uczynili?
Wystarczy przecież tak niewiele
aby oddać serce tym cierpiącym braciom:
spojrzenie przechodnia, cierpliwość pielęgniarki.
Sąsiad, który powie zwyczajnie “dzień dobry”
pracownicy socjalnej, która dzień w dzień zaczyna swoją pracę.
Są tysiące, których trzeba połączyć więzami miłości.
Czerpią ze źródła życia i razem
idą z Twoimi poranionymi dziećmi.
Panie, pozwól wszystkim Twoim sługom
postępować z braćmi i siostrami
na Twojej drodze do szczęścia.
ks.Hubert Renard

POP-BREWIARZ CZYLI MODLITWA W BIEGU.  WIĘCEJ TUTAJ

Panie, mamy nadzieję…..
że Ty rozwiążesz wszystkie problemy na tej ziemi.
Czekamy, aż przyjdziesz zaprowadzić porządek,
zaprowadzisz sprawiedliwość,
wprowadzisz pokój.
Panie, czekamy aż nakarmisz głodnych,
przyjdziesz uleczyć nasze choroby,
ukoisz nasze cierpienia,
i dasz nam siłę i radość.
Panie, spodziewamy się,
że zmienisz tych, którzy narzucają swoją siłę,
czekamy, aż wybawisz wszystkie ofiary przemocy,
wojen i prześladowań.
Panie, mamy nadzieję
na Twoje zwycięstwo nad światem, zwycięstwo nad człowiekiem.
Czekamy, aż przyjdziesz wszystko rozwiązać bez nas.
Mamy nadzieję,
że nie naruszysz naszych przyzwyczajeń,
naszych pewności i naszego spokoju.
Panie, oczekujemy szefa, króla dobrego i sprawiedliwego,
a Ty przychodzisz, dobry i sprawiedliwy.
Ale jesteś tylko słabym dzieckiem, które oczekuje wszystkiego od nas.
Pozwól nam przyjąć Ciebie,
pozwól nam żyć tak, jak od nas oczekujesz.
Przyjdź zmienić świat zmieniając nas.
Przyjdź zbawić świat zbawiając nas samych.
/E.Schaller-protestancka pastorka/

POP-BREWIARZ CZYLI MODLITWA W BIEGU.  WIĘCEJ TUTAJ

Panie, niech będę jak mój samochód:
moje auto jest cierpliwe, czeka na mnie przed bramą, będzie czekać tak długo, jak będzie trzeba…
Panie, uczyń mnie cierpliwym.
Moje auto jest zawsze do dyspozycji…
Kiedy go potrzebuję, jest gotowe, żeby służyć…
Panie, spraw, żebyśmy byli dyspozycyjni.
Moje auto jest gościnne, jego drzwi otwierają się na cztery wygodne fotele. Można nawet zmieścić się w sześciu albo ośmiu, będzie trochę ciasno, ale ono nas przyjmie.
Panie, spraw, aby nasz dom był gościnny.
Moje auto jest posłuszne, kiedy przyspieszam, jedzie do przodu, kiedy hamuję, staje, kiedy chcę skręcić w prawo, skręca w prawo….
Panie, spraw, żebym był posłuszny.
Moje auto potrafi jechać do tyłu…
Panie, spraw, żebym umiał uznać moją winę, żebym i ja także potrafił się cofnąć.
Ale jeśli zapomnę benzyny i oleju, samochód będzie tylko kupą złomu, nie ruszy się….
Pozwól mi zrozumieć, Panie, że bez Ciebie, bez mojej codziennej modlitwy, ja także jestem tylko kupą złomu
A kiedy przypadkiem moje auto odpali samo, robi tylko głupstwa, rozjeżdża ludzi i kwiaty….I kiedy jestem zły, brutalny, złośliwy, pijany…..czy nie powinieneś Panie nauczyć mnie prowadzić?
Panie, spraw, żebym w Twoich rękach był jak mój samochód. Amen.
ks.Guy Gilbert

POP-BREWIARZ CZYLI MODLITWA W BIEGU.  WIĘCEJ TUTAJ

Oni są dla mnie przykładem, Panie.
Ci, których postawiłeś na mojej drodze.
Trędowaci bez rąk, dziecko w łachmanach
starzec, który przychodzi zjeść w przytulisku,
Matka-uchodźca, sierota, chory….
Wszyscy są zależni.
Wszyscy potrzebują czegoś, czasu, jedzenia, opieki, pieniędzy….
Ta zależność czyni z nich istoty pełne prostoty, które tworzą więzi.
Zapraszają do miłości,
rozwijają poczucie człowieczeństwa,
przełamują bariery “każdy dla siebie”,
przeszkadzają nam- abyśmy wyszli z naszego egoizmu.
Dziękuję, Panie, że postawiłeś ich na mojej drodze.
Dziękuję, Panie, że najpierw otworzyłeś mi oczy
żebym nauczyła się ich widzieć i na nich patrzeć.
Naucz mnie przyjąć to spojrzenie zależności
aby moje serce zmiękło.
Naucz mnie pomagać
abym następnie nauczyła się ich kochać!
Panie, uczyń mnie ubogą
bo chcę być coraz bardziej zależna od Twojej Miłości.
Chcę coraz bardziej rozumieć czego ode mnie oczekujesz
aby tworzyć więzi, ofiarować pokój i radość,
czułość i serdeczność.
Blandine Marotte

POP-BREWIARZ CZYLI MODLITWA W BIEGU.  WIĘCEJ TUTAJ

Panie, jesteś taki bliski tak bliski jak mężczyzna swojej żonie, jak przyjaciel przyjacielowi. Tak bliski i zwyczajny,że często trudno mi Cię rozpoznać w Twoim niebieskim, roboczym kombinezonie, z rękoma spracowanymi,śmiejącymi się oczyma, z Twoimi łzami. Zbyt przypominasz wszystkich ludzi,wszystkie kobiety i mężczyzn, których mijam codziennie. Jesteś za bardzo zanurzony w tłumie, jesteś zbyt często pospolity. Zdarza mi się w jakimś spojrzeniu, uścisku dłoni poczuć wstrząs Twojego spojrzenia albo radość Twojej obecności. Czuję to często, ale kiedy jest już za późno, kiedy już odszedłeś. Daj mi więc czas, żebym się nie spieszył i żebym nie przechodził obok Ciebie nie rozpoznając Cię i nie przyjmując.
Kan.Paul Grostefan